WIZYTA DUSZPASTERSKA PDF Drukuj

Idzie tam gdzie go nie chcą.
Dociera wszędzie, między zaplątane ludzkie serca
przebija się przez mur obojętności, małości zagubienia
wchodzi pośród ludzkie dusze
tak różne…
klęka między problemami
w zaufanej szczerości połyka problemy
z bolesnym uśmiechem na twarzy…
kroplą błogosławieństwa obmywa pragnących i
sceptyków z przyklejoną plakietką
-możesz iść dalej…
I idzie w kolejny zaułek-
Chrystus w komży
wśród śniegu

Zapraszamy Was Drodzy Parafianie, by spojrzeć na kolędę z wiarą a nie tylko czysto po ludzku. Chodzi o to, by uwierzyć, że w znaku kapłana sam Pan Jezus nawiedza nasze domostwa i nam błogosławi. Zachęcam, byśmy uwierzyli, że błogosławieństwo jakiego Bóg udziela przez posługę księdza mogą stać się źródłem łaski dla całej Rodziny.

Na stoliku z krzyżem i świecami przygotujmy Pismo Święte, wodę święconą, kropidełko. Jeśli dzieci uczęszczają na katechezę niech przygotują zeszyt do religii lub ćwiczenia a gimnazjaliści również indeksy do Bierzmowania.

Przyjście kapłana poprzedzają ministranci. Przyjmijmy ich życzliwie. W trakcie wchodzenia do mieszkania (domu) ministranci wraz z domownikami śpiewają kolędę.

Następnie kapłan wchodzi do mieszkania i pozdrawia obecnych słowami: "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!" (odpowiadamy: "Na wieki wieków. Amen"). Kapłan może również zacząć od słów: "Pokój temu domowi" (tym razem odpowiemy: "I wszystkim jego mieszkańcom"). Następnie wszyscy - jak jedna rodzina, zgromadzona przy jednym stole modlimy się słowami, których nauczył nas Jezus Chrystus (tzn. Ojcze nasz) lub odmawiamy inną modlitwę. Warto wspomnieć, podpowiedzieć kapłanowi by pomodlił się z nami w jakiejś konkretnej intencji dotyczącej codziennych spraw. Może jest w domu jakiś problem, zmartwienie a może jakaś szczególna radość, np. przyjście na świat nowego członka rodziny.

Po wspólnej modlitwie kapłan, wypraszając Boże błogosławieństwo dla domowników, modli się następującymi lub podobnymi słowami: "Pobłogosław + Panie, Boże Wszechmogący, to mieszkanie (ten dom), aby w nim trwały: zdrowie i czystość, dobroć i łagodność oraz wierność w wypełnianiu Twoich przykazań; aby zawsze składano Ci dzięki. A błogosławieństwo Twoje niech pozostanie na tym miejscu i nad jego mieszkańcami teraz i na zawsze. Amen". Po czym następuje końcowe błogosławieństwo: "Niech to mieszkanie i wszystkich w nim mieszkających błogosławi Bóg Ojciec i Syn + i Duch Święty. Amen" i pokropienie wodą święconą.

Zachęcamy do rozmów o parafii, o sprawach związanych z życiem duchowym, sakramentalnym. O tym co się dzieje, czego nam brakuje, o tym co chcielibyśmy lub moglibyśmy zrobić na rzecz wspólnoty parafialnej. Niech czas wizyty duszpasterskiej to będzie czas spotkań. Dobrych spotkań. Tak, byśmy mogli się lepiej poznać a przez to także lepiej zrozumieć i zbliżyć do Chrystusa. To zależy od każdego z nas.

PONIEDZIAŁEK 9 STYCZNIA OD GODZ. 15.30

DĄBKA 90 – 40

DĄBKA 10 A

PARKINGOWA 2

WTOREK 10 STYCZNIA OD GODZ. 15.30

OSIEDLE HETMAŃSKIE

JEDEN KAPŁAN OD UL. ŁĄKOWEJ

DRUGI KAPŁAN OD UL. TARNOWSKIEGO

ŚRODA 11 STYCZNIA OD GODZ. 9.00

SOSNOWA OD PAŃSTWA WODKI

OD GODZ 15.30

SPOKOJNA

ENERGETYKÓW 15a NASTEPNIE 19

CZWARTEK 12 STYCZNIA OD GODZ. 9.00

ENERGETYKÓW 7 I 9

OD 15.30

WRZOSOWA

WESOŁA I KWIATOWA

SOPOCKA I ENERGETYKÓW

PIĄTEK 13 STYCZNIA OD GODZ. 15.30

ENERGETYKÓW 15

ENERGETYKÓW 25 I 27

AKACJOWA I ZAUŁEK

SOBOTA 14 STYCZNIA

CHYŁY, JAGODOWA I SOSNOWA OD TORÓW

WYCZÓŁKOWSKIEGO A NASTĘPNIE WĄSKA

PONIEDZIAŁEK 16 STYCZNIA OD GODZ. 15.30

ENERGETYKÓW 21

ENERGETYKÓW 23

WTOREK OD GODZ. 15.30

KOLĘDA ZGŁOSZENIOWA

 
Po co są Msze św. gregoriańskie PDF Drukuj

Po co Msze Święte gregoriańskie

Czym jest Msza św. gregoriańska? Na czym polegają jej szczególne przywileje? Czym się różni od 30 Mszy św. odprawionych w tej samej intencji niekoniecznie dzień po dniu? Czym w ogóle różni się od jednej Mszy św., skoro każda Eucharystia ma wartość nieskończoną?

Odpowiedź na postawione pytania należy zacząć od przybliżenia źródła ich powstania. Św. Grzegorz Wielki papież (590-604) w czwartej księdze Dialogów opisał zdarzenie, od którego biorą początek Msze gregoriańskie. Z tego właśnie względu warto chyba w całości je przytoczyć:

„Nie mogę zamilczeć, co jak pamiętam, stało się w moim klasztorze przed trzema laty. Był tam pewien mnich imieniem Justyn. Zachorował i był umierający. Opiekował się nim w chorobie jego rodzony brat Kopiosus. Justyn, widząc, że jego kres się zbliża, powiedział swemu bratu Kopiosowi, że ma ukryte trzy złote pieniądze. Przed braćmi nie mógł tego ukryć; pilnie szukając i przerzucając wszystkie jego lekarstwa, znaleźli owe złote pieniądze w jednym z tych lekarstw. Gdy mi o tym doniesiono, nie mogłem obojętnie znieść tak wielkiego występku brata, który wspólnie żył z nami, stałą bowiem w naszym klasztorze było regułą, aby bracia tak wspólnie żyli, aby żaden z nich nie miał swej osobistej własności.

Justus odszedł do Pana. Gdy już od jego śmierci minęło dni trzydzieści, począłem w duchu litować się nad zmarłym bratem i myśleć z głębokim smutkiem o jego katuszach, i szukać jakiegoś środka, aby mu pomóc. Wezwawszy do siebie Pretioza, przeora naszego klasztoru, smutny tak mu powiedziałem: Już długo ów zmarły brat w ogniu jest męczony; musimy mu okazać jakąś miłość i pomóc mu, o ile zdołamy, do uwolnienia. Idź więc i postaraj się, aby od dzisiaj przez trzydzieści dni składano za niego Ofiarę, żeby ani jednego dnia nie opuścić, w którym by zbawcza Hostia za niego złożona nie była”. Zaraz odszedł i uczynił tak, jak powiedziałem. Gdy byliśmy zajęci innymi sprawami i nie liczyliśmy minionych dni, ów zmarły brat pewnej nocy ukazał się w widzeniu swemu rodzonemu bratu Kopiosowi. Gdy ten go ujrzał, zaraz zapytał: „Co z tobą, bracie?” Odpowiedział: „Dotąd było źle, lecz teraz mi jest dobrze, bo dzisiaj zostałem przyjęty do wspólnoty”. Zaraz Kopiosus zawiadomił o tym braci w klasztorze. Bracia starannie policzyli dnie, a właśnie był to dzień, w którym po raz trzydziesty Ofiara za zmarłego została złożona. Ponieważ Kopiosus nie wiedział o Ofierze braci, a ci nie wiedzieli o widzeniu Kopiosa, w tymże samym czasie poznali: ten, co bracia uczynili, a oni, co on widział; widzenie i Ofiara ze sobą się zgadzały. Z tego wyraźnie się okazało, że zmarły brat przez zbawczą Hostię z katuszy został uwolniony.”

Z tego zatem wydarzenia i od tego papieża wzięły początek i nazwę Msze Święte gregoriańskie - missae gregorianae, popularnie nazywane także gregoriankami. Rozumiemy przez nie trzydzieści Mszy Świętych sprawowanych za jedną zmarłą osobę (nigdy za wielu zmarłych) przez jednego bądź wielu kapłanów. Przerwanie ciągłości trzydziestu dni możliwe jest tylko w nadzwyczajnych sytuacjach i domaga się natychmiastowego uzupełnienia tej liczby Mszy Świętych, gdy ustanie przeszkoda powodująca przerwę. Według wiary wiernych, potwierdzonej przez Kościół liczny­mi dokumentami, Msze te są najbardziej skutecznym sposobem modlitwy za osoby, które potrzebują oczyszczenia po śmierci. Z tego właśnie względu praktyka taka winna być zachowywana i polecana.

Wymagana liczba trzydziestu Mszy nie może być nigdy uważana za gwarancję wybawienia od pokuty po śmierci, ale Msze gregoriańskie mogą być podstawą nadziei na szczęśliwy los wiernych zmarłych. Ostateczna bowiem skuteczność tych Mszy i zbawienie człowieka zależą od Pana Boga. Kościół nie przypisał im żadnych przywilejów i odpustów, ale od czasów św. Grzegorza Wielkiego ocenia pozytywnie zaufanie, jakie wierni w nich pokładają. Owszem, każda Eucharystia ma wartość nieskończoną, ale to nie znaczy, że wystarczyłoby sprawować tylko jedną Mszę Świętą za daną zmarłą osobę. Wielość Mszy daje osobie zamawiającej większa pewność zbawienia jej zmarłego bliskiego, a także świadczy o trosce o jego życie wieczne. Skoro Eucharystia jest „sakramentem miłości”, to czy można tę miłość wyrazić tylko w jednej sprawowanej Eucharystii? Czy miłość nie wymaga dawania ciągłych dowodów? Czy miłość kończy się wraz ze śmiercią i pogrzebem bliskiej osoby? Te retoryczne pytania wydają się potwierdzać sensowność praktyki Mszy Świętych gregoriańskich.

 
Zabawki, które szkodzą dzieciom PDF Drukuj

23 czerwca 2013 roku po Mszy św. dla dzieci Akcja Katolicka działająca przy naszej parafii zorganizowała krótką prezentację przestrzegającą przed współczesnymi zabawkami i bajkami wprost niszczącymi niewinność i psychikę dzieci -„Bajki i zabawki przesiąknięte są treściami i elementami, które rujnują psychikę dzieci. W bardziej lub mniej zawoalowany sposób promują przemoc, okultyzm, satanizm, homoseksualizm i erotykę.”( M. Rokoszewska” Czym karmione są nasze dzieci”).

Aby pogłębić swoją wiedzę na ten temat warto zaznajomić się z następującymi stronami internetowymi:

http://supernowosci24.pl/czym-karmione-sa-nasze-dzieci/

http://ochronka.tuchow.info/wp-content/uploads/2013/04/Odebrac_dzieciom_niewinnosc.pdf

http://www.pch24.pl/zabawki--ktore-deformuja,850,i.html

http://www.youtube.com/watch?v=qMFCq3ynyOg

http://en.gloria.tv/?media=386731